Duzi brokerzy zakochują się w perpach
Webull od listopada uruchamia w USA bezterminowe futures na krypto.
Zaczną od Bitcoin i innych cyfrowych aktywów, a później chcą rozszerzać listę instrumentów. Kontrakty będą działać za pośrednictwem Kalshi oraz infrastruktury regulowanej przez CFTC.
🛑 Dla zobrazowania skali: Webull to nie kolejna giełda krypto. To duży amerykański broker online, za pośrednictwem którego ludzie handlują akcjami, ETF-ami, opcjami i futures. Czyli nie byle kto.
Mają obecnie około 28 mln zarejestrowanych użytkowników (~8% populacji USA, jeśli użytkownicy są amerykanami), ponad 5 mln zasilonych rachunków oraz około $28.5 mld aktywów klientów. Teraz zwykły użytkownik Webull otrzyma dostęp do tego samego rodzaju instrumentu, którym krypto żyje już od wielu lat.
I wszystko jak u nas: pozycja bez terminu wygaśnięcia, z leverage’em i fundingiem. Handel nie jest ograniczony do klasycznego dnia giełdowego.
W 2025 roku globalny wolumen handlu takimi kontraktami przekroczył $90 bln - jeśli wierzyć Webull. Czyli szalone pieniądze💰
Jeśli start dobrze siądzie, logicznie będzie oczekiwać kolejnych takich produktów u innych brokerów. Najpierw BTC. Potem reszta krypto. Oczywiście zaczęłoby się od ETH, SOL, BNB. Czyli wyłącznie od gigantów. Ale przy odpowiednim podejściu reszta rynku może bardzo łatwo dołączyć, bo główna robota została już wykonana.
Później, jeśli regulator na to pozwoli (regulatorzy jednak mają prokryptowalutowe podejście), dodadzą też bezterminowe kontrakty na indeksy, akcje, towary albo dowolne inne koszyki aktywów.
Przy takim przejściu granica prawna między giełdą krypto a zwykłym brokerem stanie się minimalna, o ile nie zniknie całkowicie.
❓️️️️️️️ Jest jednak pewien niuans: Webull - to broker dla retailu. Ci sami bogacze z Wall Street tutaj nie wchodzą. W skrócie: przez chiński zapaszek, który ciągnie się za samym Webull.
Czyli retail będzie wnosił kasę na nasz rynek - bo retail często uwielbia rynki spekulacyjne - ale zabraknie tych największych graczy. O nas i tak już wiedzą, nawet BlackRock kupuje bitcoina. Krypto jest jednak małą płotką, a Webull jako narzędzie dla Wall Street - to niepewna opcja.
Ale to wszystko są szczegóły i rutyna. Przy odpowiednim podejściu do tej firmy wejdzie większy kapitał Wall Street.
➡️ Pozytyw jest gdzie indziej - pieniądze będą mogły łatwiej i w większej ilości napływać na rynek (teoretycznie). Mass adoption trzeba zacząć właśnie od włączenia tego rynku do codziennego tradingu, a nie robienia z niego czegoś „wyjątkowego”.
Zaczną od masowego retailu (>$28 mld), a później… niech zatrudnią dobrego marketingowca.
Webull od listopada uruchamia w USA bezterminowe futures na krypto.
Zaczną od Bitcoin i innych cyfrowych aktywów, a później chcą rozszerzać listę instrumentów. Kontrakty będą działać za pośrednictwem Kalshi oraz infrastruktury regulowanej przez CFTC.
Mają obecnie około 28 mln zarejestrowanych użytkowników (~8% populacji USA, jeśli użytkownicy są amerykanami), ponad 5 mln zasilonych rachunków oraz około $28.5 mld aktywów klientów. Teraz zwykły użytkownik Webull otrzyma dostęp do tego samego rodzaju instrumentu, którym krypto żyje już od wielu lat.
I wszystko jak u nas: pozycja bez terminu wygaśnięcia, z leverage’em i fundingiem. Handel nie jest ograniczony do klasycznego dnia giełdowego.
W 2025 roku globalny wolumen handlu takimi kontraktami przekroczył $90 bln - jeśli wierzyć Webull. Czyli szalone pieniądze
Jeśli start dobrze siądzie, logicznie będzie oczekiwać kolejnych takich produktów u innych brokerów. Najpierw BTC. Potem reszta krypto. Oczywiście zaczęłoby się od ETH, SOL, BNB. Czyli wyłącznie od gigantów. Ale przy odpowiednim podejściu reszta rynku może bardzo łatwo dołączyć, bo główna robota została już wykonana.
Później, jeśli regulator na to pozwoli (regulatorzy jednak mają prokryptowalutowe podejście), dodadzą też bezterminowe kontrakty na indeksy, akcje, towary albo dowolne inne koszyki aktywów.
Przy takim przejściu granica prawna między giełdą krypto a zwykłym brokerem stanie się minimalna, o ile nie zniknie całkowicie.
❓️️️️️️️ Jest jednak pewien niuans: Webull - to broker dla retailu. Ci sami bogacze z Wall Street tutaj nie wchodzą. W skrócie: przez chiński zapaszek, który ciągnie się za samym Webull.
Dla jasności: siedziba firmy znajduje się w Nowym Jorku, nadzór nad nią - tak jak nad wszystkimi innymi podmiotami działającymi na rynku w Stanach - sprawują SEC i FINRA, a jej podmiot prawny (Webull Financial LLC) jest amerykański. Z kolei finansowanie i kapitał pochodzą od Czerwonego Smoka (Fumin Technology / Xiaomi Ecosystem). To odstrasza niejednego bogatego gościa z amerykańskiego rynku akcji.
Czyli retail będzie wnosił kasę na nasz rynek - bo retail często uwielbia rynki spekulacyjne - ale zabraknie tych największych graczy. O nas i tak już wiedzą, nawet BlackRock kupuje bitcoina. Krypto jest jednak małą płotką, a Webull jako narzędzie dla Wall Street - to niepewna opcja.
Ale to wszystko są szczegóły i rutyna. Przy odpowiednim podejściu do tej firmy wejdzie większy kapitał Wall Street.
Zaczną od masowego retailu (>$28 mld), a później… niech zatrudnią dobrego marketingowca.
Co o tym myślicie?
❤️ - Webull i podobni brokerzy dobrze "rozpropagują" krypto
🐳 - Najpierw trzeba zobaczyć, jak to wdrożą
🔥️️️️️️ - Pierwszy raz słyszę o Webull
Please open Telegram to view this post
VIEW IN TELEGRAM
❤7🐳3🔥2
Bańka z wysokim IQ
Ken Griffin (CEO Citadel) uważa, że AI niemal na pewno znajduje się w bańce. Larry Fink z BlackRock się z nim nie zgadza.
CEO Deutsche Banku Christian Sewing również nie widzi powodów, by oczekiwać poważnego krachu. Jego zdaniem poszczególne firmy mogą mieć problemy, ale nazywanie tego bańką jest przedwczesne.
Fink uważa wręcz, że spowolnienie budowy centrów danych AI może doprowadzić do wzrostu inflacji. Im mniejsze moce obliczeniowe, tym droższe obliczenia i tym wolniej AI zwiększa produktywność gospodarki.
To całkiem rozsądny argument 🤔️️️️️️
Mamy jednak wrażenie, że w tej dyskusji mieszane są dwie zupełnie różne kwestie.
AI może się okazać największą rewolucją technologiczną naszego pokolenia, a inwestycje w infrastrukturę AI i tak mogą przynieść przeciętne stopy zwrotu. Historia internetu już pokazała, że technologia może zmienić światową gospodarkę, nawet jeśli znaczna część inwestorów straci pieniądze na jej rozwoju.
Obecnie firmy inwestują setki miliardów dolarów w centra danych, GPU i infrastrukturę energetyczną. Jednocześnie koszt kapitału pozostaje wysoki, konkurencja rośnie, a okres zwrotu z inwestycji nadal zależy od bardzo optymistycznych prognoz.
I rynek stopniowo zaczyna to uwzględniać.
CoreWeave straciła ponad połowę wartości od majowego szczytu. SoftBank jest notowany z CDS na poziomie 432bp - czyli najwyższym od niemal czterech lat. Południowokoreańska Elice zanurkowała o 33% w pierwszym dniu notowań po IPO.
Pojedyncze przypadki oczywiście nie dowodzą jeszcze istnienia systemowej bańki.
Ale rynek kredytowy już zadaje pytania, które inwestorzy z rynku akcji długo woleli ignorować 🙈
Szczególnie interesująca jest tu inna uwaga Finka: konkurencja o kapitał jest obecnie większa niż kiedykolwiek wcześniej w jego karierze.
Rządy finansują ogromne deficyty, firmy technologiczne jednocześnie potrzebują bilionów na infrastrukturę, a inwestorzy muszą zdecydować, komu i przy jakiej stopie zwrotu udostępnić kapitał.
Główne ryzyko boomu na AI może tkwić nawet nie w braku popytu, lecz w cenie, jaką branża płaci za jego zaspokojenie.
Gdy kapitał jest drogi, sama przewaga technologiczna nie wystarcza. W pewnym momencie inwestycje muszą zacząć generować stopę zwrotu wyższą niż koszt finansowania.
W przeciwnym razie rewolucja się dokona, ale inwestorzy finansujący jej infrastrukturę mogą zostać ze stratami.
Ken Griffin (CEO Citadel) uważa, że AI niemal na pewno znajduje się w bańce. Larry Fink z BlackRock się z nim nie zgadza.
CEO Deutsche Banku Christian Sewing również nie widzi powodów, by oczekiwać poważnego krachu. Jego zdaniem poszczególne firmy mogą mieć problemy, ale nazywanie tego bańką jest przedwczesne.
Fink uważa wręcz, że spowolnienie budowy centrów danych AI może doprowadzić do wzrostu inflacji. Im mniejsze moce obliczeniowe, tym droższe obliczenia i tym wolniej AI zwiększa produktywność gospodarki.
To całkiem rozsądny argument 🤔️️️️️️
Mamy jednak wrażenie, że w tej dyskusji mieszane są dwie zupełnie różne kwestie.
AI może się okazać największą rewolucją technologiczną naszego pokolenia, a inwestycje w infrastrukturę AI i tak mogą przynieść przeciętne stopy zwrotu. Historia internetu już pokazała, że technologia może zmienić światową gospodarkę, nawet jeśli znaczna część inwestorów straci pieniądze na jej rozwoju.
Obecnie firmy inwestują setki miliardów dolarów w centra danych, GPU i infrastrukturę energetyczną. Jednocześnie koszt kapitału pozostaje wysoki, konkurencja rośnie, a okres zwrotu z inwestycji nadal zależy od bardzo optymistycznych prognoz.
I rynek stopniowo zaczyna to uwzględniać.
CoreWeave straciła ponad połowę wartości od majowego szczytu. SoftBank jest notowany z CDS na poziomie 432bp - czyli najwyższym od niemal czterech lat. Południowokoreańska Elice zanurkowała o 33% w pierwszym dniu notowań po IPO.
Pojedyncze przypadki oczywiście nie dowodzą jeszcze istnienia systemowej bańki.
Ale rynek kredytowy już zadaje pytania, które inwestorzy z rynku akcji długo woleli ignorować 🙈
Szczególnie interesująca jest tu inna uwaga Finka: konkurencja o kapitał jest obecnie większa niż kiedykolwiek wcześniej w jego karierze.
Rządy finansują ogromne deficyty, firmy technologiczne jednocześnie potrzebują bilionów na infrastrukturę, a inwestorzy muszą zdecydować, komu i przy jakiej stopie zwrotu udostępnić kapitał.
Główne ryzyko boomu na AI może tkwić nawet nie w braku popytu, lecz w cenie, jaką branża płaci za jego zaspokojenie.
Gdy kapitał jest drogi, sama przewaga technologiczna nie wystarcza. W pewnym momencie inwestycje muszą zacząć generować stopę zwrotu wyższą niż koszt finansowania.
W przeciwnym razie rewolucja się dokona, ale inwestorzy finansujący jej infrastrukturę mogą zostać ze stratami.
A Wy jak myślicie? Czy mamy bańkę na AI?
🔥️️️️️️ - Tak, wszystko idzie zgodnie ze scenariuszem dot-comów z lat 90.
🐳 - Nie, to pojedyncze przypadki strat - bańki nie ma
👀 - Niezależnie od tego, czy bańka jest, czy jej nie ma - negatywny wpływ i tak odczujemy
🔥9👀5🐳3❤1
Parada unikatów na płytkim orderbooku
No i wracamy do postów o rynku. Od wczoraj zaczęli wykupywać bitka, a wszystko przez posiedzenie FED (a także dlatego, że strefa 79–80k jest wsparciem).
🇺🇸 Ogólny konsensus na Wall Street: stopa FOMC bez zmian (na poziomie 4%). Rynki wyceniają takie prawdopodobieństwo na ~90%. Tak naprawdę nic dziwnego, już o tym rozmawialiśmy. ALE to, że rynek w zasadzie uwzględnił już decyzję w sprawie stopy, nie oznacza, że cenami nie zatrzęsie.
Pamiętajcie, że retoryka i ogólny vibe wszystkich tych posiedzeń wpływają na rynek nie mniej niż sama stopa (lokalnie). Zwłaszcza gdy cały rynek aktywnie omawia już kolejne posiedzenie w grudniu - monitoring.
Jeśli Warsh choćby zasugeruje dziś kolejne podwyżki stóp (jastrzębia retoryka), rynki spokojnie mogą zejść niżej. A całe odbicie do $81k, które teraz widzimy, po prostu zniknie, natomiast longujący ze stop lossami na $80k i niżej mogą stać się „bajecznie bogaci” - teraz, swoją drogą, właśnie domykają pozycje przed posiedzeniem (20:00 czasu warszawskiego)
Jeśli natomiast retoryka będzie łagodna albo przynajmniej nie będzie wzmianek o przyszłości - spokojnie możemy zobaczyć $82k+, tym bardziej że znajduje się tam teraz bardzo ładny lokalny high i klaster płynności.
Longujący tymczasem myślą, że są mądrzejsi od wszystkich, poustawiali swoje stop lossy na $78–80k i sądzą, że pozycje instytucji oraz wielorybów na pewno nie zamkną się właśnie na nich. Tak samo jak shorty 👀️️️️️️
NIE tradujcie posiedzenia, koledzy po fachu - po prostu patrzcie, jak likwiduje innych (o ile w ogóle będzie☝️)
👉 Co do grudnia - wtedy ani wybory, ani Trump, ani nic innego nie będzie wywierać presji na Warsha (teoretycznie). Ale coś nam podpowiada, że po dzisiejszym posiedzeniu i po wyborach (3 listopada) „zielonych” newsów nie będzie zbyt wiele. Ekonomia i jej problemy nigdzie nie zniknęły, a ona nadal potrzebuje stopy up.
🛑 Wybory w Izraelu przynoszą wieści, że Benjamin Netanjahu i jego blok "Likud" prowadzą. JEDNAK niezależnie od rezultatów zarówno Benjamin, jak i Gadi Eizenkot (bezpośredni rywal tego pierwszego) są prawicowi w kwestiach bezpieczeństwa i wojska. Gadi jest zresztą byłym wojskowym. Niezależnie od tego, który z nich by wygrał, ogólny kierunek polityki Izraela jest, jak sądzimy, jasny.
🟡 Wcześniej wybory w USA, po których Trump będzie miał rozwiązane ręce. Więcej pisaliśmy tutaj. I mimo że media straszą teraz wszystkich swoimi pierdami publikacjami o gotowości Trumpa, by uderzyć już teraz - powiedzielibyśmy: nie wierzcie w to. Poczekanie jeszcze tygodnia z uderzeniami nie jest szczególnie trudne, biorąc pod uwagę, że USA i Izrael odczekały przed wyborami ponad miesiąc, żeby nie odstraszyć elektoratu.
Czekamy więc na 4 listopada.
Ropa i diesel wystawiają na próbę cierpliwość fana senatorskich pośladków (nie żartujemy, to niedawne słowa Trumpa). Problem jest na tyle poważny, że w ruch idzie nawet retoryka na poziomie ZSRR, z obietnicami: „po wyborach będzie lepiej niż kiedykolwiek - oddajcie na nas swoje głosy”.
Do tego zhakowano Coinbase, Bithumb (największą giełdę w Korei Południowej), Daishin Securities (południowokoreańskiego brokera) oraz Mirae Asset Global Investments. Ci pierwsi w ogóle zaprzeczają włamaniu, podczas gdy inne źródła mówią o wycieku danych aż >70k ich użytkowników. Pewnie jak zawsze - najpierw naprawią, a dopiero później przyznają, że coś się stało. Pozostali mieli te same problemy, ale dotyczyły one mniejszej liczby użytkowników.
No i wracamy do postów o rynku. Od wczoraj zaczęli wykupywać bitka, a wszystko przez posiedzenie FED (a także dlatego, że strefa 79–80k jest wsparciem).
Pamiętajcie, że retoryka i ogólny vibe wszystkich tych posiedzeń wpływają na rynek nie mniej niż sama stopa (lokalnie). Zwłaszcza gdy cały rynek aktywnie omawia już kolejne posiedzenie w grudniu - monitoring.
Jeśli Warsh choćby zasugeruje dziś kolejne podwyżki stóp (jastrzębia retoryka), rynki spokojnie mogą zejść niżej. A całe odbicie do $81k, które teraz widzimy, po prostu zniknie, natomiast longujący ze stop lossami na $80k i niżej mogą stać się „bajecznie bogaci” - teraz, swoją drogą, właśnie domykają pozycje przed posiedzeniem (20:00 czasu warszawskiego)
Jeśli natomiast retoryka będzie łagodna albo przynajmniej nie będzie wzmianek o przyszłości - spokojnie możemy zobaczyć $82k+, tym bardziej że znajduje się tam teraz bardzo ładny lokalny high i klaster płynności.
Longujący tymczasem myślą, że są mądrzejsi od wszystkich, poustawiali swoje stop lossy na $78–80k i sądzą, że pozycje instytucji oraz wielorybów na pewno nie zamkną się właśnie na nich. Tak samo jak shorty 👀️️️️️️
NIE tradujcie posiedzenia, koledzy po fachu - po prostu patrzcie, jak likwiduje innych (o ile w ogóle będzie☝️)
👉 Co do grudnia - wtedy ani wybory, ani Trump, ani nic innego nie będzie wywierać presji na Warsha (teoretycznie). Ale coś nam podpowiada, że po dzisiejszym posiedzeniu i po wyborach (3 listopada) „zielonych” newsów nie będzie zbyt wiele. Ekonomia i jej problemy nigdzie nie zniknęły, a ona nadal potrzebuje stopy up.
A oto i geopolityka
A gdyby ktoś wątpił w kontynuację działań militarnych przeciwko Iranowi - Stany w ostatnich tygodniach przerzucają sporo okrętów, piechoty, obrony przeciwlotniczej (opl) i innych zasobów bliżej Iranu. Z pewnością robią to wyłącznie po to, żeby wydawać państwowe pieniądze, a oczywiście nie w celu prowadzenia działań wojennych, bo przecież takich rzeczy się do tego nie używa... 😶
Czekamy więc na 4 listopada.
Ropa i diesel wystawiają na próbę cierpliwość fana senatorskich pośladków (nie żartujemy, to niedawne słowa Trumpa). Problem jest na tyle poważny, że w ruch idzie nawet retoryka na poziomie ZSRR, z obietnicami: „po wyborach będzie lepiej niż kiedykolwiek - oddajcie na nas swoje głosy”.
Do tego zhakowano Coinbase, Bithumb (największą giełdę w Korei Południowej), Daishin Securities (południowokoreańskiego brokera) oraz Mirae Asset Global Investments. Ci pierwsi w ogóle zaprzeczają włamaniu, podczas gdy inne źródła mówią o wycieku danych aż >70k ich użytkowników. Pewnie jak zawsze - najpierw naprawią, a dopiero później przyznają, że coś się stało. Pozostali mieli te same problemy, ale dotyczyły one mniejszej liczby użytkowników.
Będziecie tradować posiedzenie?
❤️ - Nie, nie koleguję się z likwidacjami
👀 - Tak, jestem uzależniony od adrenaliny
🐳 - A ja mam longa na ropie
Please open Telegram to view this post
VIEW IN TELEGRAM
❤7🐳3👀3
Forwarded from 🆕CRYPTO NEWS
‼️ Fed - decyzja w sprawie stóp procentowych!
FAKT: 4,00% (PAUZA)
PROGNOZA: 4,00%
POPRZEDNIO: 4,00%
FAKT: 4,00% (PAUZA)
PROGNOZA: 4,00%
POPRZEDNIO: 4,00%
❤8👍4
Forwarded from 🆕CRYPTO NEWS
#hack
❌ Hakerzy włamali się na Polymarket.
Użytkownicy platformy informują na Discordzie o włamaniu do frontendu Polymarket, w wyniku którego aktywa mogą być wypłacane z portfeli bez zgody właścicieli.
Polymarket oficjalnie poinformował o poważnej awarii API tradingowego. Giełda została przełączona w tryb umożliwiający wyłącznie anulowanie zleceń. Przyczyny incydentu są wyjaśniane.
❌ Hakerzy włamali się na Polymarket.
Użytkownicy platformy informują na Discordzie o włamaniu do frontendu Polymarket, w wyniku którego aktywa mogą być wypłacane z portfeli bez zgody właścicieli.
Polymarket oficjalnie poinformował o poważnej awarii API tradingowego. Giełda została przełączona w tryb umożliwiający wyłącznie anulowanie zleceń. Przyczyny incydentu są wyjaśniane.
❗️Zaleca się powstrzymanie od korzystania z platformy.
🤯10❤4🫡2😁1
Forwarded from 🆕CRYPTO NEWS
#hack
❗️ Z giełdy Binance wykradziono ponad $3,5b+
Gorący portfel giełdy kryptowalut został zaatakowany, w wyniku czego skradziono ponad 60 różnych tokenów w sieci Ethereum.
Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia włamania.
❗️ Rynek crypto gwałtownie runął na fali plotek o włamaniu na Binance!
W ciągu zaledwie kilku minut największe kryptowaluty odnotowały gwałtowne spadki:
➤ Bitcoin (#BTC) spadł poniżej $78,500
➤ Ethereum (#ETH) spadło poniżej $2,250
➤ Solana (#SOL) runęła poniżej $95
➤ XRP (#XRP) spadł poniżej $1,25
➤ Monero (#XMR) wzrosło o 7% na tle załamania rynku.
W ciągu zaledwie 30 minut zlikwidowano longi o wartości ponad $600m. Masowe likwidacje spotęgowały falę wyprzedaży.
❗️ Z giełdy Binance wykradziono ponad $3,5b+
Gorący portfel giełdy kryptowalut został zaatakowany, w wyniku czego skradziono ponad 60 różnych tokenów w sieci Ethereum.
Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia włamania.
Transakcja: link
❗️ Rynek crypto gwałtownie runął na fali plotek o włamaniu na Binance!
W ciągu zaledwie kilku minut największe kryptowaluty odnotowały gwałtowne spadki:
➤ Bitcoin (#BTC) spadł poniżej $78,500
➤ Ethereum (#ETH) spadło poniżej $2,250
➤ Solana (#SOL) runęła poniżej $95
➤ XRP (#XRP) spadł poniżej $1,25
➤ Monero (#XMR) wzrosło o 7% na tle załamania rynku.
W ciągu zaledwie 30 minut zlikwidowano longi o wartości ponad $600m. Masowe likwidacje spotęgowały falę wyprzedaży.
🤯6❤4👀3🙉3
Wydarzenia śledzi Korea Północna
Z Binance skradziono $6.4 mld. Ale najciekawsze zaczęło się dopiero po włamaniu.
👉️️️️️️ Według danych Chainalysis za atakiem stoją północnokoreańscy hakerzy z TraderTraitor.
Zaraz po wyprowadzeniu środków rozpoczął się dla nich wyścig z czasem. Znaczna część skradzionych aktywów była przechowywana w USDT i USDC, które emitenci mogą zamrozić.
Hakerzy wysłali $500 mln na osobny portfel i zaczęli gorączkowo wymieniać stablecoiny na ETH.
W ciągu 20 minut zdążyli wymienić $325 mln, otrzymując w zamian $285 mln.
Czyli stracili $40 mln na samej konwersji. I najwyraźniej całkowicie im to odpowiadało.
Kiedy próbowali ratować pieniądze, emitenci stablecoinów wraz z analitykami już śledzili portfele. W rezultacie udało się zamrozić około $2.8 mld.
🤔️️️️️️ Osobną ciekawostką jest to, jak odkryto północnokoreański trop. Środki skradzione z Binance zaczęły mieszać się z pieniędzmi wykradzionymi miesiąc wcześniej z Bitget. Następnie hakerzy uruchomili tysiące zautomatyzowanych transakcji, próbując zatrzeć ślady.
Jedyna, której jeszcze nie zhakowali ani nawet nie próbowali - to WEEX . Pewnie boją się spróbować .
Do tego krążą plotki, że kolejnym celem teoretycznie może stać się IBIT - Bitcoin ETF od BlackRock. Fundusz posiada 815,000 BTC (~$63,000,000,000).
Nie musieliby nawet „zdobywać” i wykorzystywać kluczy publicznych. Wystarczyłoby zhakować samą infrastrukturę IBIT, żeby uzyskać dostęp do bitków. Większość tych bitków przechowuje zresztą Coinbase, które kilka dni temu zhakowano.
😒 Nie ma dnia bez kolejnych szokujących - lub nie aż tak szokujących - wiadomości o włamaniach. Można pomyśleć, że krypto to jakieś bagno, w którym działy bezpieczeństwa platform/giełd/serwisów crypto nie wykazują ani odrobiny odpowiedzialności.
🛑 I tak, hacki naprawdę nie są tu rzadkością, a w przypadku tego samego Binance ten fuckup był właśnie efektem niedbalstwa działu bezpieczeństwa. Ale ich liczba wzrosła właśnie za sprawą sztucznej super inteligencji (prezydencie Trump, dziękujemy za poprawkę).
I rzeczywiście, to całe AI przynosi niemało problemów. Jest pożyteczna, ale z pomocą AI hakowane są nawet instytucje państwowe różnych krajów.
Potężny produkt Anthropic przez ostatnie półtora roku cieszy się niemal największą popularnością wśród hakerów.
🟠 Do tego dochodzą działania Anthropic, OpenAI i innych - firmy po prostu dalej rozwijają AI, nie zatrzymując się na kolejnych etapach, by opracować lepsze zabezpieczenia. Nieodpowiedzialność zadomowiła się nie tylko w działach bezpieczeństwa w crypto.
Pamiętajmy jednak, że to nie narzędzie jest winne - za jego szkodliwym wykorzystaniem zawsze stoją ludzie.
Z Binance skradziono $6.4 mld. Ale najciekawsze zaczęło się dopiero po włamaniu.
Zaraz po wyprowadzeniu środków rozpoczął się dla nich wyścig z czasem. Znaczna część skradzionych aktywów była przechowywana w USDT i USDC, które emitenci mogą zamrozić.
Hakerzy wysłali $500 mln na osobny portfel i zaczęli gorączkowo wymieniać stablecoiny na ETH.
W ciągu 20 minut zdążyli wymienić $325 mln, otrzymując w zamian $285 mln.
Czyli stracili $40 mln na samej konwersji. I najwyraźniej całkowicie im to odpowiadało.
Kiedy próbowali ratować pieniądze, emitenci stablecoinów wraz z analitykami już śledzili portfele. W rezultacie udało się zamrozić około $2.8 mld.
Wychodzi z tego całkiem ciekawa historia. Kradzież $6.4 mld w krypto okazała się łatwiejsza niż późniejsze spokojne wykorzystanie tych środków.
A strata $40 mln w ciągu 20 minut okazuje się całkiem akceptowalną prowizją, gdy alternatywą jest zamrożenie całego salda.
Do tego krążą plotki, że kolejnym celem teoretycznie może stać się IBIT - Bitcoin ETF od BlackRock. Fundusz posiada 815,000 BTC (~$63,000,000,000).
Nie musieliby nawet „zdobywać” i wykorzystywać kluczy publicznych. Wystarczyłoby zhakować samą infrastrukturę IBIT, żeby uzyskać dostęp do bitków. Większość tych bitków przechowuje zresztą Coinbase, które kilka dni temu zhakowano.
I rzeczywiście, to całe AI przynosi niemało problemów. Jest pożyteczna, ale z pomocą AI hakowane są nawet instytucje państwowe różnych krajów.
Potężny produkt Anthropic przez ostatnie półtora roku cieszy się niemal największą popularnością wśród hakerów.
Pamiętajmy jednak, że to nie narzędzie jest winne - za jego szkodliwym wykorzystaniem zawsze stoją ludzie.
Czy w najbliższym czasie należy spodziewać się kolejnych głośnych hacków?
👍 - Tak, AI nadal istnieje, a hakerzy nigdzie nie zniknęli
❤️ - Nie, po Binance prawdopodobnie nastąpi cisza
👀️️️️️️ - Nie będę prognozować. Wszystko może się zdarzyć
Please open Telegram to view this post
VIEW IN TELEGRAM
👍10❤7👀6
„Jestem praktycznie pewien, że jesteśmy nową elitą finansową, panowie”
Post z 5 czerwca 2011, cena BTC w tamtym momencie: 17$
Napisał to jeden z anonimowych użytkowników Bitcointalk w odległym 2011 roku. Od tamtego czasu sporo się wydarzyło. Ale jedno można powiedzieć na pewno: ten gość się nie pomylił.
🔥️️️️️️ Bitcoin i posiadanie choćby 1 BTC w swoim portfelu naprawdę pozwalają dziś nazwać się „nową elitą finansową”. Nawet mimo że sam BTC ma już prawie 20 lat, w świecie finansów to relatywnie młody aktyw - a co dopiero w skali całej historii.
Oczywiście trzymanie go aż do tego kultowego ATH na poziomie $126k było niemal niemożliwe. Cena wielokrotnie dawała świetne okazje do sprzedaży. Ktoś na pewno sprzedał wszystkie swoje btc jeszcze przy $1k, ktoś trzymał do $5k, a ktoś do $10k. Po drodze były też spadki, które skłaniały do sprzedaży jeszcze bardziej niż dynamiczne wzrosty 👀
Ale fakt faktem: BTC - to wejście do elitarnego świata finansów. A większość z nas przegapiła je po prostu dlatego, że, przykładowo, grała w GTA:SA.
Mimo to nie oznacza to, że nasze „Cyfrowe Złoto” nie rozdaje już biletów do tych samych elitarnych kręgów. Rozdaje.
Po prostu bilet stał się znacznie droższy.
„Po przeczytaniu tego, biorąc pod uwagę skalę czarnego rynku i cyfrowych gospodarek oraz wpływ, jaki wywrze na nie Bitcoin, jestem niemal pewien, że staniemy się bardzo bogatymi ludźmi - nawet mając tak mało jak 10 Bitcoinów. Naprawdę trudno w to uwierzyć. Ale jesteśmy dopiero na początku burzy, przy tych brutalnych rajdach z 10 do 20 dolarów. Nie zdziwię się, jeśli w najbliższych miesiącach zobaczę ceny od setek do tysięcy.
Świat już nigdy nie będzie taki sam, a my mieliśmy szczęście być pionierami.
Co zrobicie ze swoim kapitałem w Bitcoinie, kiedy wasze coiny przekroczą 10 000 dolarów za sztukę?”
Post z 5 czerwca 2011, cena BTC w tamtym momencie: 17$
Napisał to jeden z anonimowych użytkowników Bitcointalk w odległym 2011 roku. Od tamtego czasu sporo się wydarzyło. Ale jedno można powiedzieć na pewno: ten gość się nie pomylił.
🔥️️️️️️ Bitcoin i posiadanie choćby 1 BTC w swoim portfelu naprawdę pozwalają dziś nazwać się „nową elitą finansową”. Nawet mimo że sam BTC ma już prawie 20 lat, w świecie finansów to relatywnie młody aktyw - a co dopiero w skali całej historii.
Oczywiście trzymanie go aż do tego kultowego ATH na poziomie $126k było niemal niemożliwe. Cena wielokrotnie dawała świetne okazje do sprzedaży. Ktoś na pewno sprzedał wszystkie swoje btc jeszcze przy $1k, ktoś trzymał do $5k, a ktoś do $10k. Po drodze były też spadki, które skłaniały do sprzedaży jeszcze bardziej niż dynamiczne wzrosty 👀
Ale fakt faktem: BTC - to wejście do elitarnego świata finansów. A większość z nas przegapiła je po prostu dlatego, że, przykładowo, grała w GTA:SA.
Mimo to nie oznacza to, że nasze „Cyfrowe Złoto” nie rozdaje już biletów do tych samych elitarnych kręgów. Rozdaje.
Po prostu bilet stał się znacznie droższy.
Kupowaliście bitka, zanim stał się popularny na całym świecie?
🔥️️️️️️ - Tak
👍️️ - Nie
😎 - Ja wtedy śmigałem w NFS / GTA / inne gry
😎14👍5🔥4
Wybory, Iran i rynek akcji
A więc rynek przetrawił największy hack bez globalnego załamania cen. Binance szybko pokryła straty (podobno 95% jest już pokryte) i wznowiła wypłaty, ale niesmak pozostał - i niewykluczone, że w przyszłości jeszcze odbije się to rynkowi czkawką. Ale na razie nie wybiegajmy do przodu.
Na BTC nadal jesteśmy ściśnięci w wąskim przedziale między płynnością na $77k i $79k. Biorąc pod uwagę, że jutro są wybory, wybicie jest tuż za rogiem - tylko na razie nie wiadomo, w którą stronę.
Republikanie przez ostatnie 2 tygodnie wyjątkowo często podkreślają, że zwycięstwo Demokratów nie wpłynie na ich „siłę” - wygląda na to, że coś wiedzą 😶️
🔴 Do tego teraz mocno podgrzewają atmosferę wokół ataków na Iran po wyborach. Tucker Carlson (były fan i propagandysta Trumpa) pisze, że USA mogą przeprowadzić atak nuklearny na górę, gdzie wznowiono wzbogacanie uranu.
W obecnych realiach już nic nie dziwi, ale miejmy nadzieję, że to tylko chora fantazja chorego człowieka - w przeciwnym razie pojawiają się zupełnie inne ryzyka. Dla jasności: podobną gadkę słyszymy nie pierwszy raz - numer 1 na Tik Tok mówił coś takiego już co najmniej parę razy.
🛑 Bardziej przypomina to typową retorykę Trumpa: „wrzucić jakiś bullshit i o nim zapomnieć, podczas gdy inni będą się nad tym zastanawiać. A kiedy wszyscy myślą - wrzucić coś jeszcze, żeby myśleli również o tym”. I tak w kółko.
Poza tym globalnie na razie dzieje się wszystko to, czego się spodziewaliśmy. Jeśli po wyborach zobaczymy jeszcze jeden spadek, to w zasadzie będzie to dobra okazja, żeby odkupić aktywa na spocie. ALE pod warunkiem, że wiecie, CO kupować, i macie PLAN zakupów, działań po zakupie oraz sprzedaży - nie wskakujcie ze stable’ami w aktywa tylko dlatego, że ceny są niskie (po zakupie mogą przecież wcale nie wzrosnąć 👀️)
4 listopada tuż za rogiem, a wszyscy pamiętamy, co może się wydarzyć - warto stanąć z boku i rozgrywać coś na rynku wyłącznie pod konkretną sytuację. Ogólnie do jutra albo najpóźniej jutro radzimy zamknąć swoje pozycje lub przynajmniej zrealizować ich część 📆.
A tak na poważnie, jedyne pytanie brzmi: co będzie z rynkiem akcji? Czeka nas mocna korekta czy nie? Zasadniczo to jedyny czynnik, który może pociągnąć za sobą krypto. Dlatego bierzemy pod uwagę wszystkie scenariusze.
A więc rynek przetrawił największy hack bez globalnego załamania cen. Binance szybko pokryła straty (podobno 95% jest już pokryte) i wznowiła wypłaty, ale niesmak pozostał - i niewykluczone, że w przyszłości jeszcze odbije się to rynkowi czkawką. Ale na razie nie wybiegajmy do przodu.
Przy okazji największa brazylijska giełda, Mercado Bitcoin, też została zhackowana, ale skala była nieco mniejsza - >$40,000,000. Ci, którzy w poprzednim poście wybrali odpowiedź „hacki będą dalej” - otwierajcie punkty wróżbiarskie.
Na BTC nadal jesteśmy ściśnięci w wąskim przedziale między płynnością na $77k i $79k. Biorąc pod uwagę, że jutro są wybory, wybicie jest tuż za rogiem - tylko na razie nie wiadomo, w którą stronę.
Republikanie przez ostatnie 2 tygodnie wyjątkowo często podkreślają, że zwycięstwo Demokratów nie wpłynie na ich „siłę” - wygląda na to, że coś wiedzą 😶️
W obecnych realiach już nic nie dziwi, ale miejmy nadzieję, że to tylko chora fantazja chorego człowieka - w przeciwnym razie pojawiają się zupełnie inne ryzyka. Dla jasności: podobną gadkę słyszymy nie pierwszy raz - numer 1 na Tik Tok mówił coś takiego już co najmniej parę razy.
Poza tym globalnie na razie dzieje się wszystko to, czego się spodziewaliśmy. Jeśli po wyborach zobaczymy jeszcze jeden spadek, to w zasadzie będzie to dobra okazja, żeby odkupić aktywa na spocie. ALE pod warunkiem, że wiecie, CO kupować, i macie PLAN zakupów, działań po zakupie oraz sprzedaży - nie wskakujcie ze stable’ami w aktywa tylko dlatego, że ceny są niskie (po zakupie mogą przecież wcale nie wzrosnąć 👀️)
4 listopada tuż za rogiem, a wszyscy pamiętamy, co może się wydarzyć - warto stanąć z boku i rozgrywać coś na rynku wyłącznie pod konkretną sytuację. Ogólnie do jutra albo najpóźniej jutro radzimy zamknąć swoje pozycje lub przynajmniej zrealizować ich część 📆.
Rynki też mogą paść przez gigantyczny tyłek Nicki Minaj, która z pewnym prawdopodobieństwem może zostać nową rzeczniczką prasową Białego Domu 🤡. Laureat Pokojowej Nagrody Nobla najwyraźniej lubi takie rzeczy... Oczywiście to kompletna bzdura, ale gdyby naprawdę do tego doszło, wyobraźcie sobie, jacy ludzie tam pracują... (nie żeby już teraz tego nie pokazywali).
A tak na poważnie, jedyne pytanie brzmi: co będzie z rynkiem akcji? Czeka nas mocna korekta czy nie? Zasadniczo to jedyny czynnik, który może pociągnąć za sobą krypto. Dlatego bierzemy pod uwagę wszystkie scenariusze.
Na koniec dodamy jeszcze jedno. Panuje teraz przekonanie, że jeśli Republikanie przegrają, to z krypto koniec. No cóż... niekoniecznie.
Za czyjej kadencji zatwierdzono ETF-y, a za czyjej doszło do największych likwidacji w historii rynku i nie tylko? No właśnie, pomyślcie.
Jakie są Wasze oczekiwania wobec wyborów?
👍️️️️️️ - Republikanie wygrają
🔥️️️️️️ - Demokraci wygrają
🐳 - Tak naprawdę bez różnicy - po prostu pompujcie rynki i będzie git
Please open Telegram to view this post
VIEW IN TELEGRAM
🔥8🐳8❤3
Głównym tematem dnia są wybory.
Ale nie czekajcie dziś na wyniki - pierwsze dane zaczną spływać późno w nocy. Co więcej, same wyniki (liczenie głosów) mogą pojawiać się z opóźnieniem, a sytuacja może pozostać niejasna przez najbliższe 1-2 dni.
🟡 Obecnie szanse na to, że Demokraci przejmą zarówno Izbę, jak i Senat, są wyceniane na ~80% (to raczej średnia arytmetyczna). Rynek jak zwykle podzielił się na dwa obozy: jedni oczekują negatywnej reakcji rynku akcji, a drudzy uważają, że obawy przed zwycięstwem Demokratów są już uwzględnione w cenie.
Pozostaje więc obserwować. Bo największy znak zapytania dotyczy teraz właśnie rynku akcji - od wczoraj nic się w tej kwestii nie zmieniło. Czy będziemy dalej spadać i wejdziemy w głęboką korektę, czy odwrócimy się i ruszymy po nowe ATH na akcjach?
🛑 Jeśli spojrzeć na BTC, wygląda tak, jakby był całkowicie oderwany od wszystkiego, co się dzieje, a od strony technicznej porusza się ciekawie. Wczorajszy dzień jest tego przykładem: ropa leciała w dół, rynek akcji rósł, a BTC spokojnie spadał.
Jednocześnie BTC nadal pozostaje w konsolidacji w przedziale 77-78k. Utworzył się high na ~$78,700, a teraz BTC odbił od dolnej granicy flatu.
Całkiem realny jest jednak test strefy wsparcia w okolicach $75-76k, a dalej trzeba będzie patrzeć na ogólne tło - geopolitykę, rynek akcji itd.
Nikt jednak nie odwołał zmienności i manipulacji związanych z wynikami wyborów, więc przypominamy - zachowajcie ostrożność.
Ale nie czekajcie dziś na wyniki - pierwsze dane zaczną spływać późno w nocy. Co więcej, same wyniki (liczenie głosów) mogą pojawiać się z opóźnieniem, a sytuacja może pozostać niejasna przez najbliższe 1-2 dni.
Pozostaje więc obserwować. Bo największy znak zapytania dotyczy teraz właśnie rynku akcji - od wczoraj nic się w tej kwestii nie zmieniło. Czy będziemy dalej spadać i wejdziemy w głęboką korektę, czy odwrócimy się i ruszymy po nowe ATH na akcjach?
Jednocześnie BTC nadal pozostaje w konsolidacji w przedziale 77-78k. Utworzył się high na ~$78,700, a teraz BTC odbił od dolnej granicy flatu.
Całkiem realny jest jednak test strefy wsparcia w okolicach $75-76k, a dalej trzeba będzie patrzeć na ogólne tło - geopolitykę, rynek akcji itd.
Nikt jednak nie odwołał zmienności i manipulacji związanych z wynikami wyborów, więc przypominamy - zachowajcie ostrożność.
Będziecie czekać na wyniki głosowania?
❤️ - Tak, będę siedzieć całą noc
👍️️️️️️ - Nie, sprawdzę rano
🔥️️️️️️ - Poczekam na wasz post
Please open Telegram to view this post
VIEW IN TELEGRAM
🔥12❤8👍5
Nie istnieje medal z jedną stroną
Wyniki wyborów są już online. Wszyscy je widzieli. Republikanie przerżnęli (co za zaskoczenie). No serio, sami są winni własnej porażki.
Wybierając cła zamiast stymulacji gospodarki, wybierając wojnę zamiast rozwiązania już istniejących konfliktów - zakładając, że siły politycznej spokojnie by na to wystarczyło - oraz wybierając porywanie prezydentów i haracze rodem z lat 90., połączone z odbieraniem Wenezueli ropy, zamiast odwrotnej polityki, należy spodziewać się właśnie takich rezultatów.
🛑 Vance, ten wiceprezydent, już obwinia Izrael i relacje z nim za przegrane wybory - jakby przez cały ten czas problemem była flaga z Gwiazdą Dawida. No dobrze. Iran, jak sam twierdzi, też był błędem. Ale inne rzeczy to już zdecydowanie "must have". Krótko mówiąc, zaczyna się okres tłumaczenia przed elektoratem, żeby nie stracić reszty poparcia. Nie jest ono małe, ale znacznie mniejsze, niż by chcieli 🤏
Dla jasności: gigaultraprawicowy TEKSAS zagłosował na senatora demokratę. Wyobraźcie sobie, jak bardzo Trump wszystkich wkurwił, skoro Teksańczycy zagłosowali na przeciwną partię. Nie zrobili tego od 1988 roku.
Panuje konsensus, że Trump, któremu przedwyborczy elektorat nie będzie już wiązał rąk, stanie się jeszcze bardziej mściwy i całkowicie pozbawiony hamulców - tak wynika z naszego monitoringu.
I rzeczywiście może tak być. Przy okazji: jako prezydent może wetować projekty ustaw i na wszelkie sposoby przeszkadzać demokratom. Mówi, że raczej nie będzie tego robił, jakby nie miał na to czasu. A my powiemy, że prezydenckie weta są teraz dla niego jak automat dla hazardzisty.
Ale chcielibyśmy się mylić !
Musk też może mieć przechlapane, bo demokratom nie podoba się jego wpływ na system, który zawdzięcza ruchowi MAGA i sami wiecie komu. Mówią, że czas z tym skończyć.
Krąży też panika związana z eskalacją, a izraelskie źródła mówią, żeby w czwartek, czyli jutro, spodziewać się niespodziewanego.
To może porozmawiamy o rynku? No to porozmawiajmy. Dla rynku sytuacja może być lepsza, niż mogłoby się początkowo wydawać - o ile oczywiście nie dojdzie do eskalacji. Chociaż naszym zdaniem… raczej dojdzie, niż nie.
Amerykańskie akcje z reguły rosną po wyborach połówkowych.
Od 1950 roku S&P500 rósł średnio o 17.2% w ciągu roku po wyborach. Może to być całkiem korzystne dla krypto, bo to właśnie kapitał z tradycyjnego rynku boostuje nas w ostatnich latach. Nasz własny kapitał stał się w tym czasie trochę za mały i bardziej rozproszony.
Zresztą, co tu dużo mówić. Mimo przegranej „pro-crypto politicians” BTC znowu jest >80,000$, a S&P, NASDAQ i w zasadzie wszystkie amerykańskie akcje aktywnie rosną. Po ogłoszeniu wyników rynek zaliczył lekką korektę, ale została ona niemal natychmiast wykupiona, co ostatecznie dało nowe lokalne high. Nie jest tak strasznie, jak się wydawało 🔥️️️️️️
Na razie nie będziemy mówić nic o cenach. Wciąż istnieje sporo czynników hamujących. Nikt niczego nie wie, a te „prognozy” będą strzałem na oślep. W końcu nie predyktujemy cykli krypto, tylko wojnę i ekonomię…
🛑 Polityka wszystkich zmęczyła. Nas tak naprawdę też. Ale takie są już nasze wspólne realia. Polityka i ekonomia są wszędzie, a do tego zaczęły wpływać również na naszą branżę. Trzeba się w tym orientować, żeby być na bieżąco i jednocześnie rozumieć, dlaczego np. teraz lepiej nie handlować, a za tydzień już warto.
Przyzwyczajajcie się, bo raczej już nigdy się to nie zmieni. W pewnym momencie zrobi się spokojniej i geopolityka nie będzie wywierać na nas aż takiej presji. Te czasy jednak zdecydowanie jeszcze nie nadeszły. A nawet mimo tego rynki potrafią rosnąć.
Nie istnieje medal z jedną stroną.
Wybory i polityka
Wyniki wyborów są już online. Wszyscy je widzieli. Republikanie przerżnęli (co za zaskoczenie). No serio, sami są winni własnej porażki.
Wybierając cła zamiast stymulacji gospodarki, wybierając wojnę zamiast rozwiązania już istniejących konfliktów - zakładając, że siły politycznej spokojnie by na to wystarczyło - oraz wybierając porywanie prezydentów i haracze rodem z lat 90., połączone z odbieraniem Wenezueli ropy, zamiast odwrotnej polityki, należy spodziewać się właśnie takich rezultatów.
Dla jasności: gigaultraprawicowy TEKSAS zagłosował na senatora demokratę. Wyobraźcie sobie, jak bardzo Trump wszystkich wkurwił, skoro Teksańczycy zagłosowali na przeciwną partię. Nie zrobili tego od 1988 roku.
Panuje konsensus, że Trump, któremu przedwyborczy elektorat nie będzie już wiązał rąk, stanie się jeszcze bardziej mściwy i całkowicie pozbawiony hamulców - tak wynika z naszego monitoringu.
I rzeczywiście może tak być. Przy okazji: jako prezydent może wetować projekty ustaw i na wszelkie sposoby przeszkadzać demokratom. Mówi, że raczej nie będzie tego robił, jakby nie miał na to czasu. A my powiemy, że prezydenckie weta są teraz dla niego jak automat dla hazardzisty.
Ale chcielibyśmy się mylić !
Musk też może mieć przechlapane, bo demokratom nie podoba się jego wpływ na system, który zawdzięcza ruchowi MAGA i sami wiecie komu. Mówią, że czas z tym skończyć.
Krąży też panika związana z eskalacją, a izraelskie źródła mówią, żeby w czwartek, czyli jutro, spodziewać się niespodziewanego.
Rynek
To może porozmawiamy o rynku? No to porozmawiajmy. Dla rynku sytuacja może być lepsza, niż mogłoby się początkowo wydawać - o ile oczywiście nie dojdzie do eskalacji. Chociaż naszym zdaniem… raczej dojdzie, niż nie.
Amerykańskie akcje z reguły rosną po wyborach połówkowych.
Od 1950 roku S&P500 rósł średnio o 17.2% w ciągu roku po wyborach. Może to być całkiem korzystne dla krypto, bo to właśnie kapitał z tradycyjnego rynku boostuje nas w ostatnich latach. Nasz własny kapitał stał się w tym czasie trochę za mały i bardziej rozproszony.
Zresztą, co tu dużo mówić. Mimo przegranej „pro-crypto politicians” BTC znowu jest >80,000$, a S&P, NASDAQ i w zasadzie wszystkie amerykańskie akcje aktywnie rosną. Po ogłoszeniu wyników rynek zaliczył lekką korektę, ale została ona niemal natychmiast wykupiona, co ostatecznie dało nowe lokalne high. Nie jest tak strasznie, jak się wydawało 🔥️️️️️️
Na razie nie będziemy mówić nic o cenach. Wciąż istnieje sporo czynników hamujących. Nikt niczego nie wie, a te „prognozy” będą strzałem na oślep. W końcu nie predyktujemy cykli krypto, tylko wojnę i ekonomię…
Przyzwyczajajcie się, bo raczej już nigdy się to nie zmieni. W pewnym momencie zrobi się spokojniej i geopolityka nie będzie wywierać na nas aż takiej presji. Te czasy jednak zdecydowanie jeszcze nie nadeszły. A nawet mimo tego rynki potrafią rosnąć.
Nie istnieje medal z jedną stroną.
Czego spodziewać się w najbliższym czasie?
👀 - eskalacja
👍 - może jednak sytuacja z Iranem się uspokoi
🐳 - nie wiem, po prostu będę obserwować
Please open Telegram to view this post
VIEW IN TELEGRAM
🐳7👍5👀5
Forwarded from 🆕CRYPTO NEWS
➠ Pod presją znalazły się spółki technologiczne i sektor AI. Wyprzedaż nasiliły raporty kwartalne Qualcomm i Arm, opublikowane po zamknięciu wczorajszej sesji.
➠ Qualcomm: przychody ze sprzedaży chipów do smartfonów runęły o 26%, do $5,14 mld, i okazały się niższe od prognoz. Skorygowany zysk netto spadł o 28%. Firma przedstawiła również prognozę zysku na kolejny kwartał, która była gorsza od oczekiwań analityków. Akcje straciły ponad 10%.
➠ Arm: pomimo rekordowych przychodów na poziomie $1,44 mld wpływy z opłat za korzystanie z technologii firmy nie spełniły prognoz. Zysk netto spadł o 45%, a wolne przepływy pieniężne - o 73%.
➠ Spadają akcje Nvidia, Broadcom, Intel oraz operatorów centrów danych. Inwestorzy coraz bardziej wątpią, czy wielomiliardowe inwestycje w AI zwrócą się wystarczająco szybko.
➠ Dodatkowy negatywny czynnik: zwycięstwo demokratów w wyborach do Kongresu USA. Rynek obawia się zaostrzenia regulacji dotyczących budowy centrów danych, co może spowolnić rozwój infrastruktury AI i zmniejszyć popyt na chipy.
Please open Telegram to view this post
VIEW IN TELEGRAM
❤6🤯6👀3👍1
Mocny film jeszcze (postaram się) dzisiaj.
https://www.instagram.com/reel/DfZdaAdxS42/?dlrf=ZWRqOWllZjVyMXIw
https://www.instagram.com/reel/DfZdaAdxS42/?dlrf=ZWRqOWllZjVyMXIw
❤6🔥4
Donald Trump: Izrael i właściwie cały Bliski Wschód NIE ISTNIAŁYBY DZIŚ, gdybym nie powstrzymał Iranu przed stworzeniem broni jądrowej. Nikt nie chce tego przyznać, ale wszyscy wiedzą, że to prawda!
Tylko przypominamy, z kim mamy do czynienia. A tak przy okazji - jeszcze 2 lata
Please open Telegram to view this post
VIEW IN TELEGRAM
❤6😁3🙉1
Zostawcie AI, dziś nie jest w nastroju
Porozmawiajmy w piątek o rynkach i $.
Wczorajsza reakcja rynku akcji to świetny przykład tego, jak niewiele trzeba, żeby wszyscy szybciutko zrzucili swoje worki z kasą z napisem „Na AI, byle wyjść na 0”. Gdy tylko demokraci wygrali, pojawiły się różne zapowiedzi. Jedną z nich była zapowiedź wywierania presji na budowę centrów danych.
Wszyscy się przestraszyli. Giganci tacy jak ING Bank już pozbywają się kredytów, których udzielali różnym firmom na budowę centrów danych. ING po prostu sprzedaje te kredyty innym kredytodawcom z dyskontem, żeby mogli je przejąć. Chodzi o $500,000,000.
Bank zaczyna się zastanawiać, czy firmy będą w stanie udźwignąć ten dług, skoro cała branża AI jest obecnie budowana wyłącznie na długu i pewnego rodzaju „sztuczkach” z emisją obligacji oraz akcji, pozwalających uniknąć spłacania zobowiązań gotówką. Jest to legalne, ale sprytne. W ten sposób łatwiej ukrywają część wydatków na AI w oficjalnych Q raportach. Podobną praktykę stosowano w 2008 roku. A wtedy, swoją drogą, wybuchł kryzys 👀️️️️️️
Czyli minął dzień od mocnego krachu, a liderzy branży już podejmują dość radykalne decyzje. I tylko wydają się one „radykalne” - firmy takie jak ING nie podejmują decyzji pochopnie. Jeśli zdecydowały się na to teraz, to już od dłuższego czasu brały taki wariant pod uwagę.
I kiedy my zastanawiamy się, czy ta bańka w ogóle pęknie, firmy już wdrażają konkretne plany ochrony kapitału. Taki umowny ING, sprzedając innym kredyty z dyskontem na pewno nie odzyska swoich $500m.
Rynek zaczyna więc wyceniać branżę na nowo, w czasie rzeczywistym. Niby wszyscy już wcześniej rozumieli ryzyko, ale dopóki nie zaczęło ono uderzać w kapitał i dało się na tym stosunkowo szybko zarobić - przynajmniej na samym początku - nikt nie chciał nawet myśleć o wyjściu z branży. Tyle że to było 4 lata temu, a dziś AI rozrosło się już do SETEK miliardów. Większość tych kwot to długi, przy których zyski są znikome.
👉 Przykład: Anthropic ma wejść na giełdę poprzez IPO. Jeszcze miesiąc-dwa temu prognozowano wycenę na poziomie $2 bilionów! To połowa MCAP Microsoftu. Jakieś 2 tygodnie temu wycena spadła o 25%. Po wydarzeniach z ostatnich dni obniżyła się łącznie do $1.2-1.3 biliona. W ciągu miesiąca wyparowało około 40% wyceny. A to dopiero początek całego tego „demokratycznego rynku”.
🧐 Spryciarze z NVIDIA, którzy jako pierwsi zaczęli zarabiać na całego tego revolution - na chipach - już powoli głaszczą branżę robotów humanoidalnych. Jensen Huang przelewa już kasę na rozwój postaci z filmu „Ja, robot”. O rozwoju robotyki mówiliśmy jeszcze w lipcu, a teraz widzimy jej pierwsze bardziej zdecydowane kroki. Chodzi o Agility Robotics Inc - wczoraj firma zadebiutowała na NASDAQ.
Apple, swoją drogą, dopiero co się obudziło i jest gotowe emitować obligacje za biliony-kwazyliony $ na AI capex. Trochę późno, ale to w ich stylu.
Rozmowy o „bańce” dopiero teraz zaczęły być realnie nakręcane jako możliwy scenariusz. Bo mówić to jedno, a zacząć działać w kierunku ochrony kapitału to zupełnie co innego. I właśnie teraz firmy już próbują go zachować.
Pytanie tylko, czy robotyka + AI nie staną się nową dawką dla rynku uzależnionego od zielonych Benjaminów. Bo gdyby nie roboty, to dziś nie byłoby już za bardzo gdzie dalej rozwijać i wciskać umownego GPT albo Claude. Ale dzięki robotom „bańka” może złapać drugi oddech.
Porozmawiajmy w piątek o rynkach i $.
Wczorajsza reakcja rynku akcji to świetny przykład tego, jak niewiele trzeba, żeby wszyscy szybciutko zrzucili swoje worki z kasą z napisem „Na AI, byle wyjść na 0”. Gdy tylko demokraci wygrali, pojawiły się różne zapowiedzi. Jedną z nich była zapowiedź wywierania presji na budowę centrów danych.
Wszyscy się przestraszyli. Giganci tacy jak ING Bank już pozbywają się kredytów, których udzielali różnym firmom na budowę centrów danych. ING po prostu sprzedaje te kredyty innym kredytodawcom z dyskontem, żeby mogli je przejąć. Chodzi o $500,000,000.
Bank zaczyna się zastanawiać, czy firmy będą w stanie udźwignąć ten dług, skoro cała branża AI jest obecnie budowana wyłącznie na długu i pewnego rodzaju „sztuczkach” z emisją obligacji oraz akcji, pozwalających uniknąć spłacania zobowiązań gotówką. Jest to legalne, ale sprytne. W ten sposób łatwiej ukrywają część wydatków na AI w oficjalnych Q raportach. Podobną praktykę stosowano w 2008 roku. A wtedy, swoją drogą, wybuchł kryzys 👀️️️️️️
Czyli minął dzień od mocnego krachu, a liderzy branży już podejmują dość radykalne decyzje. I tylko wydają się one „radykalne” - firmy takie jak ING nie podejmują decyzji pochopnie. Jeśli zdecydowały się na to teraz, to już od dłuższego czasu brały taki wariant pod uwagę.
I kiedy my zastanawiamy się, czy ta bańka w ogóle pęknie, firmy już wdrażają konkretne plany ochrony kapitału. Taki umowny ING, sprzedając innym kredyty z dyskontem na pewno nie odzyska swoich $500m.
Rynek zaczyna więc wyceniać branżę na nowo, w czasie rzeczywistym. Niby wszyscy już wcześniej rozumieli ryzyko, ale dopóki nie zaczęło ono uderzać w kapitał i dało się na tym stosunkowo szybko zarobić - przynajmniej na samym początku - nikt nie chciał nawet myśleć o wyjściu z branży. Tyle że to było 4 lata temu, a dziś AI rozrosło się już do SETEK miliardów. Większość tych kwot to długi, przy których zyski są znikome.
👉 Przykład: Anthropic ma wejść na giełdę poprzez IPO. Jeszcze miesiąc-dwa temu prognozowano wycenę na poziomie $2 bilionów! To połowa MCAP Microsoftu. Jakieś 2 tygodnie temu wycena spadła o 25%. Po wydarzeniach z ostatnich dni obniżyła się łącznie do $1.2-1.3 biliona. W ciągu miesiąca wyparowało około 40% wyceny. A to dopiero początek całego tego „demokratycznego rynku”.
Nie obwiniamy demokratów i ich zwycięstwa za spadki na rynkach, jak robi to Rudy. Ale aż trudno nie zauważyć, jak gwałtownie spadła wycena branży po zmianie twarzy u władzy. To po raz kolejny pokazuje nam znaczenie polityki.
Apple, swoją drogą, dopiero co się obudziło i jest gotowe emitować obligacje za biliony-kwazyliony $ na AI capex. Trochę późno, ale to w ich stylu.
Rozmowy o „bańce” dopiero teraz zaczęły być realnie nakręcane jako możliwy scenariusz. Bo mówić to jedno, a zacząć działać w kierunku ochrony kapitału to zupełnie co innego. I właśnie teraz firmy już próbują go zachować.
Pytanie tylko, czy robotyka + AI nie staną się nową dawką dla rynku uzależnionego od zielonych Benjaminów. Bo gdyby nie roboty, to dziś nie byłoby już za bardzo gdzie dalej rozwijać i wciskać umownego GPT albo Claude. Ale dzięki robotom „bańka” może złapać drugi oddech.
Hongkońska firma Somnia Lab, swoją drogą, zaprezentowała już zamiennik twojej dziewczyny. Możesz sprawdzić. Można już nawet złożyć zamówienie w przedsprzedaży. Cała branża porno wkrótce będą drapać się po głowie i zastanawiać, skąd wziąć pieniądze… To nasz skromny predykt.
Co o tym wszystkim myślicie?
🔥️️️️️️ - Symbioza robotów i AI brzmi jak ciąg dalszy
👀️️️️ - To dwie powiązane branże, ale nie będą „jedną bańką”
❤️ - Poczekam pół roku-rok, wtedy zobaczymy.
Please open Telegram to view this post
VIEW IN TELEGRAM
🔥5❤3